Pokazy kolekcji Moschino to zawsze wielkie wydarzenie. Projekty tego domu mody długo zapadają w pamięć, bo są wyjątkowe i niepowtarzalne. Trudno znaleźć coś równie ekstrawaganckiego, a jednocześnie gotowego do noszenia. Ich autorem od 2011 roku jest projektant i dyrektor kreatywny marki, Amerykanin Jeremy Scott. W poprzednich sezonach dom mody Moschino zaskakiwał inspiracjami rodem ze śmietnika (zobacz TUTAJ >>) lub dziecięcych wycinanek (TUTAJ >>). Tym razem Scott postawił na miks „Jeziora łabędziego”, rock and rolla, burleski i ogrodu botanicznego.

Łabędzie z charakterem

Pokaz kolekcji wiosna/lato 2018 otworzyły najgorętsze modelki sezonu: Kaia Gerber (córka Cindy Crawford) oraz Bella i Gigi Hadid. Wystąpiły w rolach pięknych łabędzi. Ale nie można dać się zwieść piórkom ani koszulkom z My Little Pony, w które zostały ubrane. Łabędzie Moschino nie są symbolem niewinności i czystości. Są rockandrollowe – mają ostry charakter, a w parze z nim idą wybite ćwiekami ramoneski oraz seksowne kabaretki.

2017_10_03_moschino_na_wiosne_2018_01

Rockandrollowe anarchistki

A gdy łabędzie zrzucają piórka robi się jeszcze goręcej. Druga część kolekcji była stricte rockandrollowa z domieszką motywów zaczerpniętych z burleski. Jednak hitem była nie tiulowa czerwona spódniczka z trenem, ale tzw. statement t-shirt – bluzka z napisem „Shit happens”. W zestawieniu z wybitymi ćwiekami figami i marynarką ozdobioną agrafkami i przypinkami ze znakiem anarchii mówiła jedno – nie można być pokornym, gdy świat się wali.

2017_10_03_moschino_na_wiosne_2018_02

Rodem z ogrodu

Po rockandrollowych anarchistkach przyszedł czas na kobiety-kwiaty i kobiety-motyle. To apel o to, by mimo wszelkich kryzysów politycznych i ekologicznych starać się myśleć pozytywnie. Nie można dać się marazmowi i szarości. Jeśli ceną za to, jest przebranie się za różowego nenufara, to trzeba się za niego przebrać. Właśnie w takim stroju na wybiegu pojawiła się Anna Cleveland, która zrywając płatki ze stroju, zdawała się bawić w „kocha nie kocha”.

2017_10_03_moschino_na_wiosne_2018_03

Całe w kwiatach i motylach

Na wielki finał pokazu Moschino Jeremy Scott przygotował kreacje bardziej haute couture niż ready-to-wear, bo trudno wyobrazić sobie, by ktokolwiek, kto nie jest celebrytą, miał iść gdziekolwiek przebrany za pierzastą fioletową kulę otoczoną motylami. Ostatnimi dwiema sylwetkami były Kaia Gerber i Gigi Hadid przebrane za bukiety z poczty kwiatowej – były ubrane w kwiaty i przewiązane czerwonymi kokardami, a w dłoniach trzymały kopertówki, które naprawdę przypominały koperty.

2017_10_03_moschino_na_wiosne_2018_04
Cały pokaz kolekcji Moschino na sezon wiosna/lato 2018, który odbył się we wrześniu 2017 roku w Mediolanie, można obejrzeć poniżej.

Zdjęcia z pokazu pochodzą ze strony vogue.com